Dieta ketogeniczna przy karmieniu piersią

Chcesz zastosować dietę ketogeniczną karmiąc piersią? To świetny sposób na zrzucenie wagi, przy jednoczesnym dostarczaniu Twojemu dziecku wszystkiego, czego potrzebuje!

Nie należy jednak stosować diety o krytycznie niskiej zawartości węglowodanów, ponieważ może ona – w bardzo rzadkich przypadkach – być potencjalnie niebezpieczna podczas karmienia piersią. Aby nie narazić siebie ani dziecka, wybierz bardziej umiarkowaną dietę o zawartości węglowodanów nie mniejszej niż 50g dziennie!

 

 

Dlaczego surowa dieta ketogeniczna może zaszkodzić Ci podczas karmienia piersią?

 

W normalnej sytuacji ludzie mogą jeść dowolną ilość węglowodanów – organizm sobie z tym poradzi. Ale kiedy karmisz piersią, z Twojego organizmu razem z mlekiem znika ok 30g węglowodanów dziennie!

 

Zbyt mała ilość węglowodanów w tej sytuacji może w rzadkich przypadkach doprowadzić do niebezpiecznej przypadłości zwanej kwasicą ketonową.

 

Jak dotąd, opublikowano około cztery przypadki problemów związanych z karmieniem piersią przy niskim spożyciu węglowodanów, ryzyko jest więc bardzo małe. Mimo wszystko, nie należy ryzykować.

 

Niebezpieczne sytuacje mogą również wystąpić z innych powodów, nie tylko z powodu wycięcia z diety węglowodanów. Może to być efekt stosowania postu bądź choroby uniemożliwiającej Ci prawidłowe odżywianie.

 

Najwazniejsze, aby podczas karmienia piersią dostarczać organizmowi wystarczającą ilość składników odżywczych.

 

Jaki typ diety ketogenicznej stosować podczas karmienia?

Jeśli karmisz piersią, nie powinnaś stosować naprawdę surowej diety. Dla bezpieczeństwa musisz dodać do niej trochę węglowodanów. Nie martw się jednak – dieta wciąż będzie skuteczna!

 

Podczas karmienia piersią zalecamy przyjmowanie co najmniej 50 gramów węglowodanów dziennie

 

Jednym ze sposobów jest dodanie do surowej diety ketogenicznej kilku dużych owoców dziennie. W ten sposób utrzymasz poziom węglowodanów na optymalnym poziomie i będziesz bezpieczna – tak samo jak Twoje dziecko!

 

Może zainteresuje Cię też...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *